New York Rangers by cez

czyli...miód ma moc

sobota, kwietnia 30, 2005

WHL: pół na pół...

Kolejny dzień rozgrywania finałów konferencji w Western Hockey League przyniósł mi połowiczną radośći satysfakcję. Najważniejsze jednak, że Kootenay Ice zdołali pokonać Kelownę i podtrzymać szansę na awans do finału.. W tym momencie przegrwyają oni już tylko 2-3 w serii.. tylko i aż...

Niestety w meczu nie zagrał Nigel Dawes.. Przyczyna jest prosta - w meczu numer pięć tej rywalizacji jeden z rywali zaatakował go dość ostro, i chyba udało mu się odnieść zamierzoną korzyść.. Najdziwniejsze jest to, że przewinienie to umknęło sędziom tamtego spotkania, którzy na atakującego nałożyli tylko 2 minuty kary za atak z tyłu.. Jednak i bez swojego kapiatana hokeiści z Kootenay stanęli na wysokości zadania.. Udało się, i to jak szczęśliwie.. Do 59 minuty i 56 sekundy regulaminowego czasu gry Ice przegrywali 0:1.. Dopiero na 4 sekundy przed końcem spotkania Martin Sagat zdobył upragnionego gola.. I jego ekipa nadal miała szansę.. Pierwsze dodatkowe 20 minut nie przyniosło rezultatu.. Ale już 5 tercja meczu trwała zaledwie chwilkę.. 48 sekunda, Sagat do Mahovsky'ego, i drużyna Dawesa zostaje w grze!

Prince Albert dzielnie się bronili w Brandon, ale niestety ulegli.. Tylko 4:5, ale przecież to jest play offs i rozmiary potyczek są tu najmniej istotną rzeczą.. Raiders tylko raz obejmowali prowadzenie (na 1:0) a potem przewodzili już tylko Wheat Kings.. W spotkaniu numer pięć rolę katów przejeli Burki i LeBlanc, którzy trochę dali odpocząć Fehrowi i Stone'owi.. P.A. walczyło do końca, na pół minuty przed ostatnią syreną gol Ricka Kozaka zmniejszył straty na 4:5.. Jednak na kolejnego gola zabrakło już czasu - a może okazji, bo drugi dzisiejszy mecz w WHL pokazał, że czas znajdzie się zawsze.. Kozak rozegrał dobry mecz, gol, +2 i 2 minuty karne za nadmierną ostrość w grze naturalnie.. Dane Byers sądząc po statystykach był mniej widoczny, bo otrzymał tylko karę za niesportowe zachowanie..

Rick Kozak: 15M 5G 2A 7PKT -1 52PIM
Dane Byers: 15M 4G 5A 9PKT +4 16PIM

piątek, kwietnia 29, 2005

W opakowaniu zbiorczym..

Dziś - szybkie ogólne informacje na temat wczorajszych spotkań..
Najlepsze wiadomosci docieraja z OHL... Ottawa 67's jest już w finale zmagań o miano najlepszej ekipy Ontario Hockey League.. Oczekuje swojego przeciwnika w postaci ekipy Longon Knights albo Kitchener Rangers.. Zapewne drużyna Jakuba Petruzalka spotka się z "Rycerzami" Danny'ego Syvreta, bowiem to oni liderują w tej serii 3-1.. Jakub rozegrał bardzo dobrą serię z Peterborough Petes, i bardzo wymiernie przyczynił się do sweepa.. Czy Ottawa będzie miała jednak jakiekolwiek szanse w finale ze zdecydowanie najlepszą ekipą sezonu regularnego OHL? Przekonamy się już niebawem...

Równie dobre wieści dochodzą z East Coast Hockey League.. Charlotte Checkers już grają w finale konferencji, po tym jak z 0-1 wyciągnęli na 3-1 i wyeliminowali Gwinnett.. Świetną końcówkę serii miał Steve MacIntyre, bił się oraz zaliczyl 2 aysty, w tym jedną przy golu dającym wygraną w 3 meczu rywalizacji.. Punktowali również Helminen (strzelał dwukrotnie) oraz Liffiton (strzelał i asystował)... Westlund, goalie Checkers rozgrywał same świetne mecze, w ostatnim zrobił czyste konto przy aż50 celnych uderzeniach "Gladiatorów"..

Nie najlepiej radzą sobie ekipy ze "Strażnikami" w składzie z WHL.. O ile P.A. Raiders niespodziewanie remisują po 4 meczach z typowanymi do wygranej Brandon, o tyle ekipa Nigela Dawesa, Kootenay Ice nie radzi sobie z Kelowna.. Przegrywa już 1-3 i na nic zdaje się dobra forma ofensywna Dawesa, który nie tylko punktuje w każdym meczu, ale i raz zdecydował się na bójkę z dużo większym rywalem.. Natomiast para hokeistów z Prince Albert, Kozak i Byers zaczęli nieźle, zapisali na swoim koncie gola i asytę, a potem już tylko łapali minuty karne... I to całkiem sporo, bo nie unikali ostrych starć a co za tym idzie, 10-minutowych wykluczeń...

Niestety, najgorzej idzie nam na poziomie American Hockey League, a to w końcu w tym momencie najważniejsze rozgrywki.. Podobnie jak Kootenay, tak i "Wilki" ulegają swojemu rywalowi 1-3... Do końcowego sukcesu potrzebują wygranej w dwóch kolejnych meczach, w sobotnią a następnie niedzielną noc.. Oczywiście, wszystko jest do zrobienia ale trzeba zacząć o wiele lepiej grać.. Na lodzie w ofensywie nie mogą brylować jedynie Hamilton, Giroux i Lundmark.. Jeżeli dołączą do nich Moore, Ulmer i przede wszystkim Balej, to seria jest jak najbardziej do wygrania.. Póki co jednak cała ostatnio wymieniona trójka mało co na lodzie pomaga w czymkolwiek, a szczególnie Jozef Balej... Miał dwa w miarę dobre mecze, oddał w nich po 5 celnych strzałów.. ale rezultatów nie było żadnych.. I dlatego należy przede wszystkim to poprawić, żeby początkowo doczekać się niedzielnego, siódmego meczu w serii pomiędzy Hartford a Lowell..

środa, kwietnia 27, 2005

AHL: przegrana już w pierwszej tercji, stan serii 2-2..

Niestety, 20 minut fatalnej postawy w meczu numer cztery nie udało się naprawić całkiem niezłymi 2 tercjami.. Do składu wrócił Muzz (Garth Murray), zagrał również Ryan Hollweg, ale w pierwszej odsłonie nasza ofensywna po prostu nie istniała..

A z defensywą wcale nie było lepiej.. Przez cały czas broniliśmy się we własnej tercji.. W strzałach przegraliśmy 3-17, a nasze dwa uderzenia oddaliśmy w ostatniej minucie otwarcia rozgrywki.. Łapaliśmy mnóstwo bezsensownych kar, za co zostaliśmy ukarani najwyższą stawką, przegraną w meczu..

Hokeiści Lowell wykorzystali praktycznie 2 przewagi liczebne w pierwszej odsłonie.. Obie za sprawą Zigomanisa, z tym że bramka na 2:0 padła dokładnie w tej sekundzie, w której drzwi bosku kar otworzyły się a na lód zaczął wyjeżdżać Jamie Lundmark.. Bramka otwierająca mecz to natomiast dobitka strzału, kiedy "Wilki" grały w trójkę przeciwko piątce rywali.. Do tego mieliśmy ogromne problemy na bulikach, wspominany już Lundmark notorycznie nie potrafił odebrać krążka Mike'owi Zigomanisowi..

Druga tercja już o wiele lepsza w naszym wykonaniu, szkoda tylko że przy stanie 0:2.. Najpierw w momencie, gdy graliśmy w przewadze 4 na 3 gola kontaktowego zdobył niezawodny w play offs Jeff Hamilton.. Było to zaledwie 24 sekunda środkowej odsłony gry, a asysty zapisane zostały Giroux i Nycholatowi. Niestety, dokładnie 65 sekund później to Lock Monster zdobyli kolejnego już gola w PP.. Trafił Gordie Dwyer (nawet on potrafił wykończyć akcję w przewadze liczebnej..), a na ławce siedzieli Pock i Bouchard Po naszej stronie, i Kobasew po stronie miejscowych.. Niestety, do końca spotkania potrafiliśmy zdobyć jeszcze tylko jedną bramkę (Lundmark, asysta ponownie Giroux), ale to było za mało i przegraliśmy 2:3..

Oczywiście przegraliśmy również w strzałach, 23-32.. Nasza crash line w tym spotkaniu wyglądała imponująco.. Weller, Hollweg i Murray.. Szkoda tylko, że cała trójka jest po kontuzjach (kolejno wstrząśnienie mózgu, uraz po bójce, uderzenie krążkiem w twarz..). Steve Valiquette obronił 29 z 32 uderzeń i niestety zaliczył pierwszą porażkę w tegorocznych po.. Niechlubna ciekawostka z hali to ilość widzów, jaka zasiadła na trybnuach w Lowell.. 1305 osób.. U nas w Hartford też nie jest z tym jakoś różowo, ale i tak taką ilość należy pozostawić bez komentarza..

WHL: wysokie porażki Raiders i Ice..

Niestety, również obie drużyny ze "Strażnikami" w składzie uległy swoim rywalom w play offach Western Hockey League.. Kootenay Ice przegrało w Kelownie 1:4, i do tego było zespołem zdecydowanie słabszym.. Zaledwie 19 celnych uderzeń w przeciągu 60 minut nie jest powodem do dumy.. Tym bardziej, że nadal w doskonałej formie jest Blake Comeau (1G 3A, brał udział przy wszystkich trafieniach Rockets..). Jedyna bramka dla gości padła w 7 minucie środkowej odsłony w przewadze liczebnej.. Oczywiście jednym z asystentów był kapitan Kootenay, Nigel Dawes, który już tradycyjnie bierze udział przy większości akcji strzeleckich swojego zespołu.. Kootenay - Kelowna 1-2..

W dugim pojedynku tym razem bez niespodzianki.. Podrażniona ambicja graczy z Brandon (przegrali w końcu u siebie z dużo słabszymi od nich Raiders) pozwoliła na wyraźną wygraną 5:1 i objęcie prowadzenia w serii 2-1.. Tym razem i Kozak i Byers zapisali się jedynie w starciach fizycznych.. Rick zostawał odsyłany do boksu za złamanie przepisów trzykrotnie (nadmierna ostrość w grze, podcięcie przeciwnika, niesportowe zachowanie..), a Dane wplątał się w akcję z Riley'em Day'em, za co ukarany został 10-minutowym wykluczeniem.. Niestety, tego typu kary nie są zliczane w oficjalnych statystykach lig WHL i OHL..
Nigel Dawes: 11M 4G 10A 14PKT +1 5PIMRick Kozak: 13M 4G 1A 5PKT -2 37PIMDane Byers: 13M 4G 5A 9PKT +4 14PIM

wtorek, kwietnia 26, 2005

Nastroje przed czwartym meczem z Lock Monsters..

Gdyby udało się wygrać dzisiejszy mecz (jeżeli chodzi o nasze realia to jutrzejszy, bo rozgrywany o 1 w nocy czasu polskiego), to bylibyśmy jedną nogą w finale dywizji.. Po nim wracamy do Hartford, a tam już jesteśmy naprawdę mocni..

Dobra wiadomość jest taka, że najpewniej zobaczymy już Gartha Murray'a na lodzie.. Jednak popularny Muzz raczej nie będzie mógł się bić.. Ma założone 10 szwów pod prawym okiem, skóra została bowiem dość głęboko rozciętą w czasie uderzenia krążkiem w meczu numer dwa.. Jednak nie jest pewne, czy Garth wejdzie w miejsce typowego rezerwowego Lucasa Lawsona, ktory zastępował go w ostatnim spotkaniu.. Otóż w dalszym ciągu nie wiadomo, co dzieje się z Ryanem Hollwegiem.. Nasz ogromny walczak ucierpiał po bójce z Myhresem (dużo, dużo większym od Ryana).. Mimo tego, że nie otrzymał dziesięciominutowego wykluczenia zaraz po zakończeniu walki poszedł do szatni, i niestety już do naszego boksu ani na lód nie powrócił..

Jednak na ogólną kondycję defensywy Wolf Pack naprawdę nie możemy narzekać.. Złego słowa nie można powiedzieć o grze naszej checking line w meczu numer trzy.. Po raz pierwszy wystąpiła ona w składzie Gernander - Lundmark - Ortmeyer (Jamie zajął miejsce właśnie nieobecnego Murray'a).. Praktycznie zawsze była wystawiana przeciwko pierwszej, najgroźniejszej linii Lowell, czyli atakowi z Kobasew, Staalem i Forbesem.. Efekt tego taki, że wymieniona wyżej trójka zdołała oddać zaledwie 6 celnych strzałów w całych 60 minutach..!!! Dla porównania - najgroźniejszy ofensywnie atak "Potworów" zarówno w pierwszym jak i drugim meczu trafiał 13-krotnie.. Ponad o połowę mniej celnych uderzeń i żadnego punktu, to naprawdę świetny rezultat.. Do tego każdy z trójki Kobasew, Staal, Forbes zaliczyli po -3 w klasyfikacji +/-..!

Bardzo pozytywnie o takim ustawieniu wypowiadał się Jamie Lundmark (zdobył w tym meczu gola i asystę).. Był bardzo zadowolony, że dane mu było wystąpić w jednej linii właśnie z Kenny'm Gernanderem, i to w dniu, gdy bije rekord meczy w po AHL i zalicza kolejne spotkanie.. Również zadania powierzone przez trenera McGilla przypasowały mu, w tym sezonie po powrocie z Włoch Jamie naprawdę udowadnia, że jest coraz lepszy w grze siłowej.. Czy Lundmark powróci do którejś ze scoring line? Jest to bardzo prawdopodobne, bo jednak Murray nie czułby się komfortowo w drugiej linii nastawionej jednak głównie na punktowanie..

Po ostatnim meczu trener Ryan McGill miał wyjątkowo dużo okazji do pochwał.. A znany jest przecież z tego, że nie lubi nikomu słodzić, a chwali swoich podopiecznych tylko wtedy, gdy na to naprawdę zaslużyli.. Tym razem dostało się (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) także Jeffowi Hamiltonowi.. McGill wygłosił o nim bardzo interesującą opinię na łamach Hartford Courant.. Stwierdził, że Jeff w tych trzech meczach play offs, które za nami zaliczył więcej ataków ciałem niż podczas całego sezonu regularnego..! Oczywiście jest to zapewne nieco przejaskrawione wyznanie, ale świadczy naprawdę dobrze o postawie Hamiltona (typowego strzelca a nie hokeisty opierającego swoją grę na sile fizycznej)..

I ostatnie pytanie, kto w bramce? Przecież LaBarbera rozegrał dwa bardzo dobre, równe mecze, a Valiquette w ostatnim spotkaniu błyszczał i obronił 32 z 33 uderzeń graczy Lowell.. Ja bym postawił jednak na Steve'a, pamiętając jego bilans przeciwko Lock Monsters z sezonu regularnego (6-0-0-1 w meczach, średnio 0,75 bramki traconej na mecz i 97,6% obronionych strzałów..).

ECHL: Wyrównanie Checkers..!

Zmienił się wynik rywalizacji pomiędzy "Kraciastymi" (różnie jest nazwyana nasza ekipa filialna - od Checkers czyli "Warcabów", przez "Kraciastych" i "Kraty", jako odniesienie do charakterystycznego tła planszy do warcabów na bluzach zespołu) a "Gladiatorami".. I to na bardzo korzystny, bo 1-1. Znaczy to, że zdołaliśmy urwać jedną wygraną ekipie z Gwinnett na ich terenie, co jest faktem niezwykle istotnym.. Jednak nie zmieniła się gra, i tutaj mogą być problemy w dalszych meczach serii.. Znowu nie potrafiliśmy powstrzymać napastników naszych rywali, którzy tym razem oddali aż 52 strzały (77 minut trwał mecz, ale strzelali tylko raz w dogrywce..)..

Zaczęło się wręcz atomowo.. 5 minut i goście prowadzą 2:0..! Ogromna w tym zasługa Ryana Glenna.. Niespełna 25-letni obrońca najpierw asystował Rudence przy golu w liczebnej przewadze, a dwie minuty później trafił po raz trzeci w po i sam pokonał goalie naszych przeciwników.. Trzeba przyznać, że Glenn rozgrywa naprawdę świetny sezon.. Jest świeżo po ukończonym Uniwersytecie St. Lawrence, a więc 4 pełnych sezonach w NCAA (145 gier i 56 punktów). Awans do ECHL, wyższej klasy rozgrywkowej wyszedł mu bardzo sprawnie.. W tym sezonie regularnym punktował 28 razy, strzelił 8 bramek, jedną w przewadze liczebnej a dwie w osłabieniu.. Do tego dorzucił 50 minut karnych, no i niestety niezbyt chlubne -3 w +/-.. Ryan zdążył zadebiutować również w Wolf Pack, podczas tej naszej ogromnej plagi kontuzji, która w szczególności dopadła obrońców.. 11 gier, a w nich 14 minut na ławce kar, +1 oraz 15 celnych strzałów.. Teraz zdobywa dwa punkty w meczu numer 2 drugiej rundy rozgrywek o mistrzostwo ECHL..

Trzeciego gola dorzucił Dwight Helminen, którego dobry występ w pierwszym meczu opisywałem poniżej.. Podobnie jak w przypadku Glenna, to również jego trzecia bramka w play offs.. Jednak ten dzień był dniem słabej koncentracji drużyn, w których składach występują młodzi Strażnicy.. Niecałe 8 minut drugiej odsłony, i z 3:0 zrobiło się 3:3... Jednak hokeiści z Charlotte wytrzymali napór (na szczęście mniejszy niż w pozostałych) w ostatnich dwudziestu minutach i przystąpili do dogrywki.. A tam już niespodziewanie mieli przewagę w strzałach 3-1, a najważniejsze że jeden z nich znalazł drogę do bramki Gwinnett.. Kenton Smith uderza celnie i Checkers wygrywają swój pierwszy mecz z Gladiators..

Reszta naszych zapisała się w pomeczowych dość okrojonych statystykach tylko jako zawodnicy karani (4 minuty dla Liffitona, dwie dla MacIntyre'a), albo nie zapisała się wcale, jak Lee Falardeau... Jednak najważniejszy jest remis, który pozwala na zmianę nastrojów przed powrotem do Charlotte i kolejnymi dwoma meczami..

OHL: Ottawa wciąż niepokonana w finale konferencji..!

To niesamowite, ale hokeiści 67's wygrali kolejny trzeci mecz z Peterborough Petes, i są już o jeden malutki kroczek od wielkiego finału Ontario Hockey League..!

Po dwóch pierwszych tercjach wszystko wskazywało na łatwą wygraną ekipy Jakuba Petruzalka.. 19 sekund przed końcem pierwszej odsłony goście z Ottawy wychodzą na prowadzenie, a chwilę po połowie meczu podwyższa je ten sam zawodnik, Bryan Bickell.. Znów ostatnia minuta odsłony i następna bramka, Petes ulegają już 0:3... Trzecia tercja spotkania wyraźnie zaostrzyła się, nic dziwnego przy takiej nieporadności miejscowych.. Wynikiem tego była także kara dla naszego wybrańca z 9 rundy ostatniego draftu (pick numer 266!).. Czeski lewoskrzydłowy został ukarany karą 2+2 minuty za atak z tyłu na jednego z rywali.. Mimo słabych warunków fizycznych - 5'9'' i 172 lbs wagi - Jakub choćby w ten sposób podkreśla swoją waleczność..

Chwilę przed tym icydentem jednak było już 4:0 - gola bez asysty zdobył wierny kompan Petruzalka, Lukas Kaspar.. Oczywiście oznacza to, że nasz prospekt zaliczył w tym momencie plusa w klasyfikacji +/-, który został mu już do końca meczu na koncie.. Jednak nie zakończyło się zbytnio różowo, bowiem Peterborough walczyło do końca.. Między 11 a 15 minutą ostatniej tercji zdołało strzelić aż 3 bramki! Na kolejną, dającą wyrównanie brakło już jednak czasu, i mecz zakończył się wynikiem 4:3 dla przyjezdnych 67's... Ottawa - Peterborough 3-0 w serii..

Jakub Petruzalek: 15M 7G 7A 14PKT +7 26PIM

poniedziałek, kwietnia 25, 2005

O postawie Liffitona, Rawlyka, Falardeau i Helminena w meczu przeciwko Gwinnett..

No właśnie.. Dzięki obszernej wypowiedzi jednego z użytkowników hfboards.com na temat pierwszego meczu 2 rundy po w East Coast Hockey League pomiędzy Charlotte a Gwinnett, mogę napisać co nieco o postawie prospektów Rangers..

Generalnie - David Liffiton rozegrał raczej przeciętny, o ile nie słaby mecz.. Te 62 celne uderzenia Gladiators w czasie tych niespełna 80 minut (mecz z dogrywką trwał równo 77 minut i 21 sekund) już nieco mówi o postawie całego bloku defensywnego.. Na swoje usprawiedliwienie popularny Ronny może mieć to, że trener wystawił go z konieczności na prawej stronie defensywy.. Brakuje między innymi Jake'a Taylora, któremu zdarzało się grać i po prawej i po lewej, tak więc coach Checkers stara się kimś tę lukę zapełnić.. Grając na swojej normalnej lewej flance David czuje się o wiele bardziej komfortowo, potrafi dokładniej skupić się na powstrzymywaniu szarżujących napastników rywali.

Taki przykład: Liff był wystawiany w parze z Rory'm Rawlykiem (2 mecze w Pack w tym sezonie, 5 w poprzednim, a w nich nawet asysta i +1..).. Rawlyk jest obrońcą zdecydowanie wszędobylskim (odwrotność Liffitona), a więc często zapędzał się pod bramkę miejscowych.. W takich momentach osamotniony w tyle nasz prospekt starał się ustawiać minimalnie bliżej lewej strony lodu.. Jednak w momencie straty krążka i powrotu Checkers do własnej strefy obronnej Rory uparcie starał się dostać również na lewą stronę, często pomimo tego - że do prawej bandy miał bliżej, a lewa mogła zostać bez problemu pokryta przez jego partnera.. Do tego, opisujący wczorajszy mecz niesamowicie skarżył się na niezrozumiałe błędy Rawlyka..

Jakby tego było mało, ten wciąż młody obrońca (nie ma jeszcze skończonych 22 lat, a więc jest zaledwie kilkanaście miesięcy starszy od Liffitona) nie ma w zwyczaju starać się ich naprawić - pozostawia to najczęściej swojemu kompanowi z dwójki defensywnej.. Niestety, gol na wagę wygranej dla Gwinnett został zdobyty właśnie po jednym z błędów Rawlyka, kiedy to za bardzo zapędził się z gumą, stracił ją i wykorzystali to napastnicy "Gladiatorów".. Dlatego właśnie mimo niezłych hokejowych umiejętności, Rory Rawlyk typowany jest przez wielu na gracza, dla którego poziom lig powyżej ECHL będzie zaporą nie do przejścia.. Niestety.. Mam nadzieję, że w kolejnych meczach opisywanej serii defensorzy ci zostaną rozdzieleni, a Ronny będzie mógł wrócić na swoją ulubioną lewą stronę bloku defensywnego..

Według naocznego świadka ostatniego meczu Charlotte, Lee Falardeau zdecydowanie poprawił swoją jazdę na łyżwach nawet w porównaniu z początkiem jego przygody z ECHL.. Coraz lepiej wykorzystuje swoje warunki a głównie wzrost (około 193 centymetry liczy sobie nasz najwyższy wybór w drafcie w 2002 roku), co pomaga mu w walce z obrońcami rywali.. Do tego w czasie minionego sezonu Lee swoją grą udowodnił, że nieźle spisuje się w liczebnych osłabieniach, dlatego z czasem trener farmy Wolf Pack coraz częściej wykorzystywał go do tego celu.. Jednak strata pierwszego gola była jego błędem.. Polegał on na stracie krążka, która była konsekwencją zbyt miękkiego potraktowania przeciwnika.. Dziwne jest to, że już w kolejnych pobytach na lodzie Falardeau nie bał się grać ciałem, i z równą częstotliwościa atakował oponentów..

Dwight Helminen - kolejny zawodnik na którego bardzo liczę, wypadł w opinii tego naocznego świadka bardzo dobrze.. On gra równo każdy mecz, walczy do końca, ma bardzo dobrą szybkość i jak na rozbijacza akcji przeciwników - nieco umiejętności w ofensywie również.. Tak więc komentarz po ostatnim meczu tylko utwierdził mnie co do opinii o Helminenie.. Bardzo mi się podobało również stwierdzenie - że Dwight zasłużył sobie na wzrost Lee Falardeau.. Bardzo chętnie bym go widział jako przyszłego specjalistę od oslabień w Rangers - typowo trzecio czy czwartoliniowego hokeistę w stylu Craiga MacTavisha (który swego czasu grał w Rangers - akurat w sezonie 93/94 - zdobył z nami Stana i rozegrał niezłe po..).

Drugi mecz pomiędzy Charlotte a Gwinnett, już dziś - ponownie na lodzie rywala..

Checkers się nie wybronili..

Niestety, swój udział w 2 rundzie play offs w ECHL Charlotte Checkers zaczęli od porażki.. Napastnicy Gwinnett Gladiators od samego początku wytoczyli swoją najcięższą artylerię, wygrali mecz w strzałach 62-34.. Dość powiedzieć, że w samej ostatniej tercji Westlund, goalie Checkers wybronił wszystkie 24 celne uderzenia miejscowych.. Hokeiści związani z Rangers nie zachwycili.. 6 minutami karnymi został ukarany David Liffiton, a po jednej dwuminutowej karze otrzymali Lee Falardeau oraz Steve MacIntyre.. Charlotte uległo dopiero po dogrywce, 1:2.. Przypominam, że w pierwszej rundzie afiliacja Rangers/Pack przegrywała już 1-2 by wyciągnąć na 3-2, także wszystko jeszcze przed nami (seria rozgrywana na zasadzie best-of-five)..

Lowell zdobyte po raz pierwszy..!

Przed 3 meczem naszej serii z Lock Mosters było co świętować.. Otóż nasz legendarny kapitan Ken Gernander rozegrać miał swój 120 mecz w play offs ligi AHL.. Tym samym wyrównał rekord innego znakomitego hokeisty American Hockey League, Williego Marshalla. Na te 120 spotkań Kenny'ego złożyły się występy w Moncton Hawks, Binghamton Rangers (poprzednik Pack) i w naszych "Wilkach".. Oczywiście, meczy w Hartford ma na koncie zdecydowanie najwięcej, był to bowiem 75 występ w po naszego kapitana w 8 sezonie istnienia Wolf Pack..

Jednak prawdziwe świętowanie mogło odbyć się dopiero po meczu, który trzeba było najzwyczajniej wygrać.. Lowell nie byli do tej pory jakimiś orłami w rozgrywkach posezonowych, ich bilans meczy domowych przed tą potyczką wynosił 4-6.. Od początku spotkania raczej się to potwierdziło, bowiem już w 6 minucie Chad Wiseman wyprowadził nas na prowadzenie.. Punkciki za asysty dołożyli niezawodny Hamilton oraz bardzo solidny w bloku defensywnym Bouchard. Kiedy w tej samej minucie drugiej odsłony solenizant Gernander zdobył bramkę i swój pierwszy punkt w tegorocznym post-season, sytuacja w miarę uspokoiła się.. To był 16 gol Kenny'ego w Wolf Pack w po.. Niestety, tradycji stało się za dość i wkrótce Steve'a Valiquette'a (bo to on stanął dziś w bramce Pack za Labsa) pokonał Bayda.. Trafił trzeci raz w trzecim spotkaniu..

Tradycyjnie już w ostatniej tercji znaczną przewagę w strzałach miały "Potwory" (stanęło na 12-6) ale i tym razem to my byliśmy lepsi w końcowych dwudziestu minutach.. Trzeci gol w serii Alexandre'a Giroux dał nam pewność w końcowy sukces, a potem kropkę nad 'i' postawił Jamie Lundmark (również świetne występy w tych rozgrywkach, wcześniej zapisał na koncie asystę..) trafiając do bramki opuszczonej przez Warda na 4:1.. Przy golu Giroux pierwszą swoją asystę zaliczył Thomas Pock, który postanowił zostać w Hartford, a nie lecieć do Austrii i wspomóc swoją ojczyznę na zbliżających się MŚ elity.. Prócz wspomnianej wyżej nieobecności LaBarbery mieliśmy jeszcze jedną zmianę personalną w porównaniu z meczem nr 2.. Gartha Murray'a, który właśnie w poprzednim spotkaniu otrzymał uderzenie w twarz krążkiem zastąpił Lucas Lawson..

Naturalnie, przegraliśmy w strzałach ale to nie jest ważne.. Po 3 meczach serii w celnych uderzeniach prym wiodą Lock Monsters i prowadzą 108-87.. Ciekawostką jest, że w każdym ze spotkań oddawaliśmy dokładnie 29 strzałów.. Wystarczyło to jednak by dziś prowadzić z Lowell 2-1 i być całkiem pozytywnie nastawionym przed kolejnym meczem na ich lodzie, który rozegrany zostanie już jutro..

niedziela, kwietnia 24, 2005

Prucha nie pomógł..

W kolejnym meczu (należącym do Euro Hockey Tour) przed Mistrzostwami Świata Czesi spotkali się z Finami.. W składzie był już Petr Prucha, jeden z bohaterów ostatnich po ligi czeskiej, jednak nie pomógł swojej reprezentacji osiągnąć korzystnego rezultatu.. Finlandia wygrała gładko 4:0, a wzmianek o naszym młodym snajperze w pomeczowych podsumowaniach nie było żadnych.. W kadrze Czech zabrakło Jaromira Jagra, ale głupotą byłoby zrzucanie winy za porażkę na nieobecność tylko jednego hokeisty..

Za słabo jak na po, stan serii 1-1..

Niestety w drugim spotkaniu pierwszej rundy po AHL nie potrafiliśmy powtórzyć gry ze spotkania pierwszego, czego konsekwencją było wyrównanie stanu serii przez Lowell.. W składzie doszło do jednej zmiany personalnej: Martin Grenier zastąpił Ivana Barankę i to on w tym dniu wystąpił w jednej parze defensywnej z Joelem Bouchardem.. Grenier nie mógł grać w meczu numer jeden z powodu kary nałożonej przez władze ligi (2 mecze nieobecności za włączenie się do bójki w meczu sezonu regularnego przeciwko Providence..).

W pierwszej odsłonie od początku mieliśmy minimalną przewagę na tafli, ale nie taką, która mogłaby dać nam prowadzenie.. Wkrótce 10-minutowe wykluczenie dostał Chad Larose i wydawało się, że jego brak na lodzie pomoże nam w grze.. Nic bardziej mylnego - właśnie w czasie naszej przewagi liczebnej Lock Monsters pokonali po raz pierwszy Jasona LaBarberę.. Kobasew strzelał z potencjalnie niegroźnej sytuacji ale Gonzo nie dał rady powstrzymać jego uderzenia.. Mecz się zaostrzył (5 kar za nadmierną ostrość w grze musiał nałożyć sędzia w samej pierwszej odsłonie), ale groźniejsi nadal byli goście - LaBarbera musiał się nieźle nagimnastykować, by wybronić uderzenie Commodore'a..

Drugą tercję zaczęliśmy od rozgrywania dwóch okresów przewagi liczebnej pod rząd.. Niestety, wyglądało to fatalnie, gubliliśmy się nie potrafiąc założyć porządnego zamka w strefie defensywnej "Potworów".. Jednak wkrótce przyszło wyrównanie, którego autorem był Jeff Hamilton.. Dla niego to 2 gol i 3 punkt w trwających po.. Asystę na swoim koncie zapisał Dominic Moore.. Nie wykorzystaliśmy jednak okazji, by zdecydowanie nacisną i zdobyć kolejnego gola, najgroźniejszą sytuację w przeciągu następnych minut zmarnował napastnik przyjezdnych, Sutter.. Raz po raz poturbowywany zostawał Bouchard - głównie przez byłego "Strażnika" Dwyera, który wcześniej faulował jednego z "Wilków" używając łokcia..

Niestety, do końca meczu padła jeszcze tylko jedna bramka.. Na ławce kar siedział Jamie Lundmark, ale dane mu było odsiedzieć zaledwie 13 sekund.. Perfekcyjne rozegranie przez całą piątke z Lowell, Bayda wyprowadza przyjezdnych po raz drugi na prowadzenie.. Po drugiej bramce Lowell zdecydowanie nacisnęło a więc zrobiło to, czego zabrakło nam wcześniej.. Trener Ryan McGill zmuszony był wziąć 30-sekundowy czas, by przerwać dominację Lock Monsters.. Niestety obraz gry dużo się nie zmienił, Lowell wygrali tę tercję w strzałach 14-7.. Jeszcze próbowaliśmy atakować bez bramkarza - dodając do tego przewagę liczebną (kolejny były gracz Rangers Forbes udał się do boksu na miecałe 2 minuty przed zakończeniem spotkania) mieliśmy na lodzie 6 hokeistów przeciwko 4.. Nie udało się, jedynie Layne Ulmer starał się zagrozić Wardowi.. W odpowiedzi bliski trafienia do pustej bramki był Kobasew, nie trafił i zaraz po tym pobił się ze starającym się go powstrzymać Lawrencem Nycholatem.. Sędziowie jednak zbyt szybko rozdzielili walczącą dwójkę..

Mecz numer dwa przegrywamy 1:2, stan serii wyrównany na 1-1 i musimy teraz odnieść najmniej jedną wygraną na lodzie rywala.. Niestety, to co pokazaliśmy wczoraj to za mało, żeby wygrywać w po, szczególnie z tak wymagającym przeciwnikiem jak Lowell Lock Monsters.. Zabrakło nam tego błysku w grze, szczególnie było to widać w poczynaniach Alexa Giroux czy Jozefa Baleja.. Nie grali już tak aktywnie jak przed dwoma dniami, kiedy obaj łącznie oddali 12 celnych uderzeń na bramkę Warda.. Bardzo ważny mecz numer trzy - już dziś o godzinie 22 czasu polskiego..

OHL, WHL: wszyscy trafiali...!

Po dość średnim dniu naszych prospektów w play offs CHL (głównie Western Hockey League) nadszedł bardzo dobry.. Wszystkim naszym młodym napastnikom udało się pokonać bramkarzy rywali.. Lecz ważniejsze jest to, że ich ekipy odniosły zwycięstwa..

W Ontario Hockey League Ottawa 67's prowadzi już 2-0 w serii finału konferencji, gdzie jej przeciwnikiem jest ekipa Peterborough Petes.. Świetny mecz całej ekipy pozwolił odnieśc efektowną wygraną.. Goalie 67's obronił 38 strzałów i popisał się czystym kontem.. Napastnicy pokonali bramkarza rywala trzykrotnie.. W tym raz uczynił to Jakub Petruzalek (gracz ubiegłego tygodnia), dobijając Petes na 3:0.. Jeszcze tylko 2 wygrane spotkania pozwolą Ottawie wejść do wielkiego finału ligi, gdzie ich przeciwnikiem byłaby któraś z bardzo mocnych ekip - London Knights lub Kitchener Rangers..

OHL:

Jakub Petruzalek: 14M 7G 7A 14PKT +6 22PIM

P.A. Raiders dokonali rzeczy bardzo trudnej i niespodziewanej.. Pokonali na ich terenie faworytów z Brandon i wyrównali stan tej potyczki.. Szczególnie niesamowita była pierwsza tercja, w której Raiders pokonali Tylera Plante'a aż trzykrotnie.. Już w 28 sekundzie wynik spotkania otworzył nie kto inny jak Rick Kozak.. Na 18 sekund przed końcem pierwszych 20 minut bramkę mającą się później okazać GWG zdobył Dane Byers! Wheat Kings oczywiście nie poddali się, walczyli do końca i odrobili dwie bramki.. Jednak było to za mało, hokeiści z Prince Albert wracają do domu z cennym remisem w stanie serii 1-1.. Dodatkowo Byers został wybrany 3 gwiazdą wczorajszego meczu..

W drugim finale konferencji Kootenay musiał wygrać, żeby nie jechać do Kelowny na potencjalnie straconej pozycji.. Zaczęli więc z animuszem, a gdy na ławkę kar powędrował bohater meczu numer jeden Weber, sygnał do natarcia dał Nigel Dawes. Niestety, 3 minuty później Weber wyrównał stan spotkania, a potem Kootenay ponownie wyszli na prowadzenie i na lodzie zaczęło się robić nerwowo.. Skutkiem tego jest bójka kapitana Ice Nigela z którymś z pary Ofukany - Palin.. Nie trudno się domyśleć, że Dawes dysponujący warunkami 5'8'' 179 lbs nie był w niej faworytem.. Gdy Keller w 15 sekundzie środkowej odsłony trafił na 2:2, mecz zaczął się od początku.. Jednak gol Russella (kolejna asysta Dawesa) dał wygraną miejscowym i wyrównał stan serii.. Nigel zagrał na 1G 2A +1 5PIM, i oczywiście unany został pierwszą gwiazdą meczu...

WHL:

Nigel Dawes: 10M 4G 9A 13PKT +2 5PIM
Rick Kozak: 12M 4G 1A 5PKT -2 31PIM
Dane Byers: 12M 4G 5A 9PKT +4 14PIM

sobota, kwietnia 23, 2005

Lowell bez Germyna..

W dzisiejszym meczu ekipa Lock Monsters zagra bez Carsena Germyna.. Ich silny skrzydłowy został ukarany absencją w kolejnym spotkaniu play offs za zaatakowanie łokciem Joela Boucharda w meczu numer jeden naszej serii.. Pack prowadzą w niej 1-0 po czwartkowym zwycięstwie 5:2 (bramki strzelali Giroux 2, Moore, Hamilton, Hollweg)...

Henrik Lundqvist - towarzysko

Szwedzi przygotowują się do MŚ elity już z Henrikiem Lundqvistem w bramce.. Popularny Henny zagrał już w pierwszym meczu kontrolnym swojej reprezentacji (rozgrywanym w ramach Euro Hockey Tour).. Skandynawowie ulegli jednak w Sztokholmie Rosjanom 1:2.. W całym meczu również lepsi byli goście, którzy wypracowali sobie przewagę w uderzeniach na bramkę 34-28. Henrik dał radę powstrzymać 32 celne strzały i zapisał na swoje konto wysoką skuteczność procentową równą 94,1.. W obronie Szwecji nie mogło zabraknąc Ronniego Sundina (draft Rangers z 1996 roku) oraz powołanego do kadry na MŚ napastnika Mikaela Samuelssona (125 gier dla Strażników, 8 dla naszych Wilków z AHL)..

Przed meczem odbyła się miła uroczystość dla bramkarza draftowanego przez NY Rangers.. Lundqvist odebrał nagrodę Guldhjälmen (Złoty Kask), która jest przyznawana dla najbardziej wartościowego gracza (MVP) sezonu w SEL.. Wyróżnienie to jest przyznawane na podstawie głosowania przeprowadzonego wśród hokeistow grających w ostatnim sezonie w Elitserien.. Ostatni raz nagroda ta trafiła do bramkarza za kampanię 97/98 (dostał ją Tommy Soderstrom broniący wówczas barw Djurgardens Sztokholm).

Petr Prucha dołączy do czeskiej reprezentacji!

Nasz najlepszy czeski prospekt (przed Janem Markiem) dołączy do reprezentacji Czech już na niedzielny mecz kontrolny z Finlandią.. Pruchy zabrakło wczoraj w składzie na pierwszy mecz z Finami, który Czesi zremisowali 3:3.. Oficjalna strona internetowa czeskiego hokeja prorokuje, że Petr wystąpi jutro w trzecim ataku, a jego partnerami będą David Vyborny (Blue Jackets) oraz Martin Rucinsky (będący obecnie w składzie Canucks ex-Ranger).. Jednak mam nadzieję, że już na zbliżających się wielkimi krokami Mistrzostwach Świata nasz młody napastnik zostanie ustawiony w linii z Jaromirem Jagrem..

Byłych hokeistów NYR będzie w składzie czeskiej rerezentacji więcej - starterem ma być Milan Hnilicka a w polu ma wystąpić Jan Hlavac.. Niestety najprawdopodobniej wśród Finów zabraknie ponownie Jarkko Immonena, ktory po raz kolejny nie znalazł uznania w oczach trenera reprezentacji..

Pechowe otwarcie finałów konferencji w WHL

Wczoraj rozpoczęły się finały konferencji w Western Hockey League.. Na wschodzie - sensacja rozgrywek - ekipa Prince Albert Raiders (Rick Kozak, Dane Byers) podejmowała naszpikowanych gwiazdami Brandon Wheat Kings.. Na zachodzie natomiast, prowadzeni przez swojego kapitana, Nigela Dawesa Kootenay Ice gościli Kelowna Rockets.. Niestety, obie drużyny, w których grają prospekci Rangers uległy swoim przeciwnikom 2:4...

W zachodnim finale Nigel miał zbyt małe wsparcie kolegów. W Rockets błyszczeli Blake Comeau oraz Shea Weber (obaj 2G 1A).. Jednak do 51 minuty spotkania było jeszcze 2:2.. Przy obu bramkach dla miejscowych Dawes zapisał na swoim koncie asysty.. Niestety, przebywał na lodzie również w czasie straty dwóch bramek (w tym tej dającej wygraną przyjezdnym, w 18:47 sekundzie ostatniej odsłony), więc jego licznik w +/- uległ wyzerowaniu..

Raiders wybrali się natomiast do paszczy lwa, podejmując ekipę Stone'a, Fehra, Konsorady i Monycha na ich lodzie.. Ten pierwszy już w 26 sekundzie wyprowadził miejscowych na prowadzenie.. Na tafli był wtedy Dane Byers, więc zaliczył minus. To ciekawe jednak, że po słabym w gruncie rzeczy sezonie tak odbudował się w play offs.. Bo to właśnie nie kto inny jak Byers wyrównał stan meczu w 6 minucie! Później jednak trzy bramki pod rząd zdobyli hokeiści z Brandon, a Raiders odpowiedzieli tylko jednym trafieniem.. Po meczu Rick Kozak zaliczył -1 i 4 minuty karne (w tym za jego specjalność, nadmierną ostrość w grze), a Dane Byers strzelił bramkę oraz zapisał na swoim koncie 12 minut karnych (w tym 10 minut za misconduct, otrzymany za atak po ostatniej syrenie drugiej tercji)..

Strażnicy grający jeszcze w po WHL:

Nigel Dawes: 9M 3G 7A 10PKT +2 0PIM
Rick Kozak: 11M 3G 1A 4PKT -2 31PIM
Dane Byers: 11M 3G 5A 8PKT +3 14PIM

piątek, kwietnia 22, 2005

Powitanie

Nigdy nie byłem mocny w powitaniach, pożegnaniach i życzeniach składanych z róznych okazji... Pomysł nad autorskim, bardzo osobistym serwisem na temat Rangers narodził się już dawno temu.. Jednak całkowity brak umiejętności w tworzeniu stron internetowych był przez długi czas barierą nie do przejścia. Nawet ten blog to w zasadzie w technicznym względzie nie moje dzieło.. Główne podziękowania należą się Waldiemu, który wpadł na pomysł użycia właśnie formuły blogu i praktycznie wszystko przygotował pod względami wizualnymi.. W następnej kolejności chce podziękować Mattowi Barnaby'emu i całej Rodzinie New York Rangers za natchnienie, oczywiście to im dedykuję niniejszy blog... Regularne teksty zaczynam wrzucać od jutra, więc powoli możecie zacząć się bać... I pamiętajcie, że miód ma moc...!