New York Rangers by cez

czyli...miód ma moc

niedziela, maja 01, 2005

Koniec.. Pozostaje tylko podziękować...

Zaledwie na sześciu meczach play offs 2005 roku zakończyli swoją przygodę hokeiści Hartford Wolf Pack.. Nie ma tu niczyjej winy, jak tylko naszej.. Nie potrafiliśmy pokonać w ostatnim meczu Cama Warda, mimo oddania 40 celnych uderzeń. Jednak miał on świetny mecz, i mimo tego że statystycznei wypadł gorzej w serii od obu naszych bramkarzy, to jednak on i jego ekipa grają dalej, w finale dywizji..

Zabrakło siły ofensywnej - a to dlatego, że tylko jedna linia była w miarę produktywna i co najważniejsze, grała równo.. Wielka pochwała dla Hamiltona, Giroux i Lundmarka, na których w całej rywalizacji można było było zawsze liczyć.. Jednak reszta ofensywnie usposobionych hokeistów Pack (głównie mam tu na myśli Baleja, Ulmera, Wisemana i Moore'a) nie zachwyciła i praktycznie nie punktowała w meczach przeciwko Lowell..

Dziękuję jednak całej ekipie za wspaniały sezon regularny i ekscytującą kampanię w po - wielka szkoda, że jednak tak krótką.. Szczególne podziękowania za ten ostatni mecz idą do Gartha Murray'a i Jozefa Baleja.. Oni bowiem próbowali jeszcze pokonać Warda w momencie, gdy do końca spotkania pozostawały już sekundy, a my byliśmy za burtą po trzecim golu Lock Monsters..

Już wkrótce czas podsumowań, najpierw play offs a potem tego jakże świetnego dla nas (50 wygranych, rekord Wolf Pack) sezonu regularnego.. do tego zedytuję listę rekordów hokeistów Pack wszechczasów.. Sporządziłem ją po sezonie 03/04, bowiem w sieci nie było można znaleźć całkowitych podsumowań drużyny z Hartford, od samego momentu jej założenia..